Skip to main content

dr Monika Just

pedagożka dziecięca, dydaktyczka, ekspertka EduAkcji

„Nie jestem wystarczająco dobry!”, „Ta nagroda to pomyłka!”, „Jestem tu przez przypadek. Nie zasługuję na to.”, „Nie mam dość doświadczenia, by to robić. Nie jestem do tego przygotowany.”, „Nic nie potrafię! Inni są lepsi, zdolniejsi.”
Doświadczyliście kiedyś tej perspektywy? Znacie te komunikaty? Używaliście ich kiedyś w stosunku do siebie samych?

Syndrom oszusta (ang. impostor syndrome), to nic innego jak pewnego rodzaju zwątpienie w siebie, doświadczanie fałszu intelektualnego. To zjawisko psychologiczne, u podstaw którego leży brak wiary w swoją wiedzę, we własne siły, umiejętności i osiągnięcia. Czujemy, że nie powinniśmy być w miejscu, w którym jesteśmy. Mimo licznych dowodów świadczących o własnych kompetencjach, wiedzy, kwalifikacjach, to rodzaj „zamrożenia się” w przekonaniu, że jest się osobą niewystarczającą, nie zasługującą na bycie tu i teraz, nie zasługującą na osiągnięty sukces. To także strach przed utratą swojego „tu i teraz”, bo inni wiedzą i potrafią więcej czy lepiej. To poczucie bycia obserwowanym. A nawet strach bycia „zdekonspirowanym” jako ktoś niegodny swojego stanowiska, pełnionej funkcji, roli, powierzanych zdań. To również brak swobody w rozmowach o sobie, swojej aktywności, osiągnięciach, sukcesach zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym.

Smutne to i brzmi niepokojąco, zwłaszcza jeśli jako nauczyciel, edukator, rodzic przyglądasz się młodemu człowiekowi z ogromnym potencjałem, talentem, zasobami, tak bardzo wątpiącemu w siebie, deprecjonującemu własne osiągnięcia i dokonania. Przypisującemu sukces szczęściu, zbiegowi wydarzeń, życzliwości i przychylności innych.

Z perspektywy pracy z dziećmi i z osobami dorosłymi jako pedagog, coach, trener twórczego myślenia, chciałabym poruszyć temat syndromu oszustwa pojawiającego się u dzieci, który niczym kalka postaw i zachowań dorosłych przekłada się często na postawy dzieci. Przyjmuje postać tendencji do odczuwania braku wiary w siebie, lęku przed ujawnieniem swoich prawdziwych umiejętności i przekonania, że dziecko nie jest wystarczająco dobre lub kompetentne w porównaniu np. do rówieśników lub wybranych przez siebie osób.

Nie ma jednej przyczyny, powodującej, że syndrom oszusta pojawia się w dorosłym życiu. Z jednej strony diagnozuje się go u osób, które w okresie dziecięcym, w latach szkolnych nie miały problemów z nauką, uczyły się szybko, efektywnie, wyróżniały się na tle rówieśników, były zauważane, chwalone i doceniane przez nauczycieli oraz rodziców. Z drugiej widać, że pojawia się u osób, które już w okresie dzieciństwa doświadczały poczucia, że nie są wystarczająco OK, rozbudowały wzorzec myślowy mówiący o tym, że jeśli chcesz być wartościowym i kochanym człowiekiem, zauważanym przez świat, to musisz na to zasłużyć.

O syndromie oszusta mówi się również w odniesieniu do osób, które w okresie dorastania przejmowały na siebie rolę opiekuna, niekiedy rodzica, pełniąc obowiązki, którym świat dorosłych nie był w stanie sprostać. W takiej sytuacji dochodziło do zderzeń oczekiwań środowiska rodzinnego z brakiem gotowości dziecka do pełnienia narzuconych przez życie ról i wewnętrznego konfliktu toczącego się w dziecku, pomiędzy tym co wie, potrafi, czuje a tym, czego wymaga życie i sytuacja. Toczyła się gra pozorów. W późniejszym, dorosłym życiu zmieniają się problemy i okoliczności – udawanie bycia i czucia się kompetentnym lub nieustanne dążenie do perfekcji pozostają.

Szkolenia online dla nauczycieli przedszkoli to bogactwo ważnych tematów w wychowaniu przedszkolnym!

Weź udział w wyjątkowym programie szkoleń online, teraz obejmującym również Specjalne Potrzeby Edukacyjne: Szkolenia online dla nauczycieli przedszkoli.

Perfekcjonizm

Dzieci potwierdzające tendencję dążenia do perfekcjonizmu nieustannie podnoszą sobie poprzeczkę w trakcie wykonywania zadań i koncentrują się na wyniku. Niezależnie od tego, jakie ponoszą koszty w trakcie ich realizacji, liczy się dla nich efekt. Dlatego niebagatelną rolę odgrywa postawa rodzica, nauczyciela i opiekuna, który w dążeniu do otaczającego nas w świecie perfekcjonizmu (bycia najlepszym we wszystkim) czy też idealizacji, powinien przyjąć postawę neutralizującą lęk dziecka przed trudnościami, porażkami, dyskomfortem i rozbieżnością wyobrażeń o rzeczywistości. Nie każdy i nie wszystko musi być NAJ!

Wysokie oczekiwania

Perfekcjonizm powiązany z wysokimi oczekiwaniami wobec siebie nie pozwala na życie w zgodzie z samym sobą, utrudnia utrzymanie harmonii, dającej poczucie satysfakcji, szczęścia, zadowolenia. Duże oczekiwania (mogłeś zrobić to lepiej; stać Cię na więcej, tylko czwórka?), łączone są z odczuwanym lękiem, wysokim poziomem stresu, a przez to także złym samopoczuciem. Dzieci wychowywane w rodzinach o dużych oczekiwaniach, ciągłej krytyce, koncentracji na ich słabych stronach, tracą wiarę we własne możliwości, odczuwają presję i obawy związane z koniecznością sprostania tym oczekiwaniom. W późniejszych latach swojego życia mają tendencję do selekcjonowania swoich doświadczeń, by potwierdzać wrażenie bycia niewystarczającym.

Brak wiary w siebie

Częstym elementem syndromu oszustwa jest wspomniany już brak wiary w siebie. Dzieci w wieku przedszkolnym idealizują swoje możliwości, czują się pewne, wierzą, że poradzą sobie w każdej sytuacji. Z czasem jednak postawa ta może być zmodyfikowana. Dotknięte syndromem oszusta mają trudności z uznaniem i zaakceptowaniem swoich osiągnięć i sukcesów. Boją się, że ich osiągnięcia są dziwne, niewystarczające, „oszukańcze”. Bagatelizują własne umiejętności, unikają nowych wyzwań i ryzyka, obawiają się porażki Często porównują się z innymi dziećmi i uważają, że nie są tak zdolne lub utalentowane jak one, doświadczają trudności w budowaniu zdrowych relacji. To może prowadzić do chronicznego poczucia niższości i frustracji.

Doświadczanie presji społecznej

Kolejnym czynnikiem braku wiary w siebie jest presja społeczna. Doświadczanie jej, np. w rodzinie, przedszkolu, szkole, gdzie dzieci są oceniane i porównywane ze swoimi rówieśnikami, oczekiwanie, że będą tak samo dobre albo jeszcze lepsze, powoduje pojawienie się przekonania, że dziecko nie spełnia oczekiwań, wątpi w swoje umiejętności i ma osłabione poczucie wartości. Co z kolei może mieć negatywne konsekwencje dla właściwego rozwoju i emocjonalnego samopoczucia dziecka.

Niska samoocena

Dziecko dorastające w środowisku, w którym często słyszy negatywne opinie na swój temat, jest przekonane o swojej niskiej wartości, nie doświadcza akceptacji i zrozumienia innych ludzi, przestaje wierzyć w sukces i przekazywaną prawdę. Nie potrafi z ufnością i wiarą przyjąć komunikatów doceniających, komplementujących, jako coś pewnego, wiarygodnego i budującego. Przekazywane treści odbiera jako kpiące, wyszydzające i fałszywe. Niekiedy staje się bardzo krytyczne wobec siebie, zauważa jedynie swoje wady lub błędy.

Czy istnieje złoty środek na uniknięcie syndromu oszusta? Z pewnością nie. Ważne jest zrozumienie, że ów syndrom jest realnym problemem człowieka, na który jednak mamy wpływ.

Oto kilka strategii, które mogą być pomocne:

  • akceptacja dziecka takim jakie jest;
  • budowanie pewności siebie poprzez docenianie, zauważanie tego, co robi dobrze;
  • dostrzeganie i komplementowanie sukcesów dziecka. Dzięki temu dziecko zaczyna rozwijać pozytywną wizję siebie i swoich umiejętności. Pomaga mu to zrozumieć, że każdy człowiek ma swoje silniejsze i słabsze strony;
  • przekazywanie „gorszej” uwagi bez frustracji, gniewu, oceny, ranienia uczuć, budowania mylnego obrazu dziecka poprzez wskazanie kierunku działania;
  • tworzenie przestrzeni do wyrażania opinii: kręgów pytań i odpowiedzi, zainteresowań, dyskusji, dociekań. Ważne, by dziecko czuło, że jego głos jest słyszany, ważny i respektowany;
  • unikanie porównywania dziecka z innymi. Każde dziecko ma swoje unikatowe zdolności i talenty, które należy docenić i rozwijać. Istotne jest, aby skupić się na indywidualnych postępach dziecka i pomagać mu w osiąganiu własnych celów;
  • wzmacnianie pozytywnych relacji – zachęcanie do współpracy, współdziałania i wzajemnego wsparcia, stwarzanie okazji do wspólnych działań. Tak uczy się empatii, szacunku i uznania dla innych;
  • tworzenie wspierającego środowiska, w którym dziecko może się rozwijać, czuć bezpieczne i akceptowane, w którym może wyrażać swoje myśli, wysnuwać wnioski i dzielić własną opinią – bez strachu przed ocenianiem;
  • promowanie zdrowej komunikacji i rozwijanie umiejętność wyrażania emocji, aby dziecko mogło wyrazić swoje obawy i lęki. Przełoży się to na naukę radzenia sobie ze stresem i budowania zdrowej samooceny. Wzmocni też wiarę w siebie.

I na zakończenie…
Syndrom oszusta to perspektywa, którą można zmienić.

Oceń, jak ciekawy był artykuł

4.7 / 5. Liczba ocen: 71

Ten artykuł nie ma jeszcze ocen!

Podziel się ze znajomymi