Skip to main content

Przypomnijcie sobie własne dzieciństwo. Czy pamiętacie, jak pierwszy raz udało Wam się zawiązać sznurówki, ugotować jajko, przepłynąć kilka metrów bez pomocy rodziców? Do tej pory jesteśmy z tego dumni, prawda? Dlaczego zatem odbierać dzieciom to, co jest ich największą radością?

fot.: Daiga Ellaby, źródło: www.unsplash.com

Na całym świecie trwa walka – właśnie tak proszę na to patrzeć – o samodzielność dziecka. I to wcale nie rodzice czy nauczyciele są po stronie samodzielności. Zaskakujące, bo niby chcemy mieć dzieci, które potrafią  o siebie zadbać, ale zbyt często wybieramy drogę na skróty. O wiele łatwiej jest nam bowiem zawieźć dziecko do przedszkola wózkiem albo ubrać samemu przedszkolną gromadkę, niż tracić cenne minuty na zachęty czy motywowanie.

Chytry plan rodziców na ubezwłasnowolnienie dziecka?

Ja swoją walkę toczę codziennie rano. Zaczynam o godzinie siódmej dziesięć i kończę… już różnie. Najmłodsza córka nie lubi się ubierać, a mi zostają przemyślne zachęty, odwracanie jej uwagi, albo rezygnacja. Już wiem, że nie mogę zostawić jej samej sobie. Gdy we wrześniu – po jednym z takich ciężkich ranków – wysłałem ją do przedszkola w pidżamie, echo tego faktu długo niosło się po domu, przedszkolu, a nawet domu dziadków. A zatem walczę. Bardziej z sobą niż z nią o to, żeby próbowała sama. Liczę na to, że w przyszłości jej samodzielność da mi ten upragniony czas, którego brak teraz. 

Tak zresztą myślę o tej samodzielności… A może jej brak dałby mi gwarancję, że córka zostanie związana z domem rodzinnym, a ja na starość nie zostanę sam? Niby bzdury, ale jeśli popatrzeć na to, jak rośnie wiek opuszczania domów przez młodych ludzi – “gniazdownictwo” i już tradycję włoskich “bamboccioni” – coś w tym zabieraniu odpowiedzialności młodszemu pokoleniu jest na rzeczy. Tyle, że dzieje się to kosztem dzieci i ich rozwoju. Szkoda. 

A przecież jest jeszcze inna droga, którą wszyscy znamy: ruch oraz  rozwój przez ruch, który jest naturalną potrzebą nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Ruch, który dorosłych uzdrawia, a dzieci rozwija. 

Chcesz zgłębić temat?

Obejrzyj nasz podcast!

Zajęcia ruchowe dla dzieci trwają cały czas

To pewien paradoks, że wyszukujemy w sieci zajęcia, ćwiczenia dla dzieci, a zapominamy o jednej podstawowej, złotej zasadzie: to, co dziecko umie zrobić samo, powinno zrobić samo. 

Przypomnijcie sobie własne dzieciństwo. Czy pamiętacie, jak pierwszy raz udało Wam się zawiązać sznurówki, ugotować jajko, przepłynąć kilka metrów bez pomocy rodziców? Do tej pory jesteśmy z tego dumni, prawda? 

Dlaczego zatem odbierać dzieciom to, co jest ich największą radością? W ten sposób właśnie rodzi się pierwsza, bodaj najważniejsza samodzielność. Wiązanie sznurówek to najlepsze ćwiczenia koordynacji wzrokowo-ruchowej dla dzieci. Podobnie z wiązaniem szalika przed lustrem. Tak samo cieszy pierwsze pływanie, jazda na rowerze czy przejście drabinki na placu zabaw bez wsparcia.

Dziecko oprócz głowy ma resztę ciała, dlatego pamiętaj: 

  • Rozwój fizyczny dziecka stymuluje rozwój umysłowy.
  • To co dziecko umie zrobić samo, powinno zrobić samo.
  • Dorośli, którzy nie dają przykładu, oszukują. Tak jest. 

Aktywność fizyczna dzieci. Kiedy powinna zapalać się lampka?

Paradoksalnie w nas, dorosłych, budzi się niepokój, gdy nie możemy opanować dziecka w ruchu, gdy oczekuje ono więcej zabawy, nie może się skupić i tylko “ciągle skacze”. A przecież dziecko poznaje świat właśnie przez ruch. To jest wyraz jego ciekawości i najlepsze narzędzie do poznawania świata. Świat jest odbierany wtedy wszystkimi zmysłami, uczymy się go całym ciałem. To samo dotyczy dorosłych. Wystarczy prosty spacer by świat znowu zaczął nas ciekawić.

Tak samo w przypadku dzieci: nie da się przecenić roli spaceru w aktywizowaniu intelektu, dotlenieniu, poprawie sprawności ruchowej, ale i budowaniu relacji. To lepsza poręka co do przyszłej bliskości, niż uzależnianie dziecka od siebie przez obniżanie poziomu jego samodzielności. 

Podobnie powinniśmy podchodzić do ćwiczeń ruchowych dla dzieci. Wszystkie one sprawiają, że dzieci czują się pewniejsze, ale i mądrzejsze. Powtarzanie ćwiczeń nie tylko prowadzi do lepszej koordynacji ruchowej, ale też uczy wytrwałości. Sukcesy są zawsze przeplatane porażkami. Tak samo trzeba umieć wytrzymać porażkę, jak i udźwignąć sukces, kiedy rozpiera nas duma. To wszystko hartuje na przyszłość i sprawia, że nasi podopieczni – gdy przyjdzie pora opieki nad nami, a przecież zawsze przychodzi – będą umieli ją podjąć jako samodzielne i energiczne osoby. To właśnie jest głębsza mądrość ruchu! 

Inspirowany podcastem, do którego oglądania gorąco zachęca,
napisał Wojciech Albiński, redaktor bloga EduAkcji

Oceń, jak ciekawy był artykuł

Niech skorzystają też inni: